(+48) 509 583 754

Blog

Systemy mycia CIP w zbiornikach – jak zmodernizować używany sprzęt, by spełniał najwyższe standardy higieniczne?

Ręczne mycie zbiorników przemysłowych to metoda, która powoli odchodzi do lamusa. Wchodzenie pracownika do wnętrza reaktora czy tanku magazynowego jest nie tylko czasochłonne, ale przede wszystkim ryzykowne i obwarowane restrykcyjnymi przepisami BHP. Odpowiedzią jest system CIP (Cleaning In Place). Czy jednak musisz inwestować w nowe, drogie urządzenia, aby z niego korzystać? Absolutnie nie. Używany zbiornik ze stali nierdzewnej, po odpowiedniej modernizacji, może współpracować z automatyką myjącą równie skutecznie, jak ten prosto z fabryki.

Szukasz zbiornika procesowego gotowego do podłączenia pod stację mycia? W naszej ofercie znajdziesz zbiorniki ze stali kwasoodpornej, które możemy wyposażyć w dedykowane króćce i głowice myjące dostosowane do Twojego produktu. Skontaktuj się z nami i zapytaj o możliwości adaptacji!

Pracownik w kasku przechodzi po metalowym podeście obok dużego, nierdzewnego zbiornika procesowego z silnikiem mieszadła na górze, włazem i wziernikiem, wewnątrz hali przemysłowej z widoczną instalacją rurową i wydobywającą się parą.
Nawet skomplikowane zbiorniki procesowe z mieszadłami i wewnętrznymi strukturami można skutecznie czyścić za pomocą odpowiednio zaprojektowanego, nowoczesnego systemu CIP.

Czym jest CIP i dlaczego warto go wdrożyć?

CIP (Cleaning In Place), czyli mycie na miejscu, to metoda czyszczenia wewnętrznych powierzchni rur, zbiorników i osprzętu bez konieczności ich demontażu. Proces polega na cyrkulacji środków myjących i dezynfekujących w obiegu zamkniętym.

Dla przemysłu spożywczego, chemicznego czy kosmetycznego to klucz do efektywności. Aby jednak "stary" zbiornik mógł pracować w takim cyklu, musi zostać wyposażony w odpowiednią armaturę. Na szczęście stal nierdzewna jest materiałem wdzięcznym w obróbce – króćce można wspawać, a nowoczesne głowice dokupić.

Serce systemu: Jaką głowicę myjącą wybrać?

Większość używanych zbiorników sprzedawanych w podstawowej konfiguracji nie posiada zaawansowanych systemów myjących. Kluczowe przy modernizacji jest pytanie: co będziesz myć? Od tego zależy wybór technologii.

1. Statyczne kule myjące (Spray balls)

To najprostsze, najtańsze i najczęściej spotykane rozwiązanie. Kula posiada szereg otworów, przez które ciecz wylewa się na ściany zbiornika, tworząc spływający film, który rozpuszcza zabrudzenia.

  • Zastosowanie: Produkty łatwo zmywalne i rozpuszczalne w wodzie (lekkie ciecze, soki, alkohole, mleko, rzadkie syropy).
  • Zaleta: Brak ruchomych części oznacza niemal zerową awaryjność i niskie koszty eksploatacji.

2. Obrotowe głowice myjące (Rotary jet heads)

To wyższy poziom inżynierii. Pod wpływem ciśnienia cieczy głowica obraca się wokół własnej osi, uderzając w ściany zbiornika skoncentrowanym, silnym strumieniem. Tutaj mycie odbywa się nie tylko chemicznie, ale i mechanicznie (siła uderzenia).

  • Zastosowanie: Trudne osady, gęste sosy, farby, produkty krystalizujące oraz zbiorniki o bardzo dużych średnicach.
  • Zaleta: Zużywają mniej wody i chemii w porównaniu do kul statycznych, a sam proces mycia trwa krócej.
Zbiornik procesowy ze stali nierdzewnej ze stożkowym dnem i dużym bocznym włazem w nowoczesnej hali produkcyjnej. Widoczne są rury instalacji CIP, zawory, manometry oraz kanały odpływowe w podłodze. W tle znajduje się rząd kolejnych podobnych zbiorników.
Zbiorniki ze stożkowym dnem są idealne do systemów CIP, ponieważ ich konstrukcja ułatwia całkowite opróżnienie po myciu, eliminując ryzyko zalegania cieczy i rozwoju bakterii.

O czym trzeba pamiętać, zlecając przeróbkę zbiornika pod CIP?

Sam zakup głowicy to nie wszystko. Aby używany zbiornik stał się pełnoprawnym elementem linii procesowej mytej w systemie CIP, podczas adaptacji należy zadbać o trzy kluczowe kwestie techniczne:

1. Samospływność (drenaż)

To absolutna podstawa. Zbiornik myty automatycznie musi opróżniać się grawitacyjnie do ostatniej kropli. Dno zbiornika musi mieć odpowiedni spadek w kierunku odpływu centralnego lub bocznego. Jeśli w zbiorniku pozostaną "kałuże" po płukaniu, stają się one idealnym siedliskiem dla bakterii, niwecząc cały proces mycia.

2. Jakość spawów i powierzchni

Wszelkie nowo wspawane króćce pod głowice myjące (tzw. przyłącza CIP) muszą być wykonane higienicznie. Spawy powinny być gładkie, bez porów, kraterów czy nawisów. W przypadku starszych zbiorników warto też ocenić stan wnętrza – jeśli stal jest mocno porysowana, zalecane jest jej wypolerowanie przed uruchomieniem, aby ułatwić spływanie chemii.

3. Odpowietrzenie (bezpieczeństwo!)

Jest to punkt często pomijany, a krytyczny dla bezpieczeństwa. Podczas mycia CIP często dochodzi do gwałtownych zmian temperatury (np. gorące mycie 80°C, a po nim zimne płukanie 10°C). Powoduje to nagły spadek ciśnienia wewnątrz. Jeśli zbiornik nie posiada sprawnego zaworu oddechowy (podciśnieniowego), może dojść do implozji – czyli zassania ścianek do środka i trwałego zniszczenia sprzętu.

Ekspercki tip: Uważaj na zjawisko atomizacji. Wielu użytkowników myśli, że im wyższe ciśnienie pompy podającej, tym lepiej. To błąd! Przy zbyt wysokim ciśnieniu woda w głowicy statycznej może zamienić się w drobną mgłę. Taka mgła nie ma siły uderzenia i nie spływa efektywnie po ściankach, przez co mycie jest nieskuteczne. Parametry pompy muszą być dobrane idealnie do specyfikacji głowicy.

Podsumowanie

Modernizacja używanego zbiornika pod system CIP to rozwiązanie ekonomiczne i w pełni bezpieczne. Nie musisz przepłacać za nowe urządzenia, by zachować sterylność produkcji. Wystarczy profesjonalna adaptacja solidnej "nierdzewki" z rynku wtórnego – wspawanie odpowiednich króćców, dobór głowicy i zadbanie o odpowietrzenie. Taki zbiornik posłuży w Twojej instalacji przez kolejne lata.