Blog
Przechowywanie RSM zimą – czy stalowy zbiornik wymaga specjalnego nadzoru?
Zima to newralgiczny czas dla każdego gospodarstwa rolnego, które decyduje się na wcześniejszy zakup nawozów płynnych. Choć zakup poza sezonem pozwala zaoszczędzić znaczne kwoty, niesie ze sobą ryzyko związane z niskimi temperaturami. Magazynowanie nawozów płynnych przy silnych mrozach rodzi obawy o zmianę ich stanu skupienia. Wiele mówi się o pękających zbiornikach z tworzywa, ale jak w tych warunkach radzą sobie zbiorniki stalowe? Czy wymagają one ciągłego doglądania?
Planujesz zakup magazynu na nawozy? Mamy na placu sprawdzone, używane zbiorniki na RSM w cenie korzystniejszej niż nowe. Zapraszamy do kontaktu.
Na czym polega problem? Krystalizacja RSM w niskich temperaturach
Roztwór saletrzano-mocznikowy (RSM) to roztwór soli. Jak każdy roztwór nasycony, posiada swoją temperaturę krystalizacji, poniżej której zaczynają wytrącać się z niego stałe kryształy soli. Proces ten jest niebezpieczny z dwóch powodów:
- Zatykanie instalacji: Wytrącone kryształy osadzają się na dnie zbiornika. Jeśli zostaną zassane przez pompę podczas tankowania opryskiwacza, mogą trwale uszkodzić filtry i dysze.
- Rozwarstwienie roztworu: Nawet jeśli ogrzejemy nawóz, ponowne rozpuszczenie kryształów bez silnego mieszania jest bardzo trudne. W efekcie otrzymujemy nawóz o niejednorodnym stężeniu.
Warto pamiętać, że temperatura krystalizacji zależy od stężenia:
- RSM 32% – krystalizacja zaczyna się już przy około 0°C / -2°C.
- RSM 30% – bezpieczny do około -9°C.
- RSM 28% – wytrzymuje spadki temperatur do -17°C.
Zbiornik z tworzywa vs. zbiornik stalowy – starcie termiczne
Popularne zbiorniki z polietylenu (nawet te dwupłaszczowe) mają ograniczoną izolacyjność termiczną. Tworzywo sztuczne w niskich temperaturach sztywnieje i staje się kruche (tzw. zeszklenie polimeru). Jeśli w takim zbiorniku dojdzie do zamarznięcia cieczy i zwiększenia jej objętości (choć RSM nie zwiększa objętości tak drastycznie jak woda), ryzyko pęknięcia ścianki jest realne.
Zbiorniki na RSM wykonane ze stali mają nad tworzywami jedną, kluczową przewagę w kontekście zimy: możliwość zastosowania profesjonalnej izolacji przemysłowej. Używane zbiorniki stalowe, które oferujemy, często pochodzą z przemysłu spożywczego lub chemicznego, gdzie były izolowane grubą warstwą wełny mineralnej lub pianki poliuretanowej, osłoniętej dodatkowym płaszczem z blachy.
Taki zbiornik działa jak gigantyczny termos. Bezwładność cieplna kilkunastu lub kilkudziesięciu ton cieczy zamkniętej w zaizolowanym stalowym "termosie" jest ogromna. Nawet przy kilkudniowych mrozach rzędu -20°C, temperatura wewnątrz dużego, zaizolowanego zbiornika spada bardzo powoli, często nie osiągając punktu krytycznego dla krystalizacji RSM.
Kiedy izolacja to za mało – wężownice i podgrzewanie
Czy stalowy zbiornik wymaga nadzoru? Jeśli jest to zwykły zbiornik jednopłaszczowy – tak, podobnie jak ten z tworzywa. Jeśli jednak mówimy o izolowanym zbiorniku stalowym wyposażonym w wężownicę grzewczą (rury wewnątrz zbiornika), nadzór ogranicza się do minimum.
Wężownice pozwalają na podłączenie zewnętrznego źródła ciepła (np. z pieca w kotłowni gospodarczej). Wystarczy minimalny przepływ ciepłej wody, aby utrzymać temperaturę RSM powyżej 0°C przez całą zimę. To rozwiązanie niemożliwe do bezpiecznego zrealizowania w standardowych zbiornikach z tworzywa bez drogich modyfikacji.
Recyrkulacja – sposób na mrozy bez grzania
Innym sposobem zabezpieczenia RSM w zbiornikach stalowych jest wykorzystanie pompy cyrkulacyjnej. Ciecz będąca w ruchu zamarza trudniej. Stalowe zbiorniki przemysłowe są standardowo wyposażone w solidne króćce i przyłącza kołnierzowe, które umożliwiają łatwy montaż pompy obiegowej. Okresowe "zamieszanie" zawartością zbiornika nie tylko zapobiega krystalizacji, ale też homogenizuje roztwór, zapobiegając jego rozwarstwianiu.
Podsumowanie
Odpowiedź na pytanie postawione w tytule brzmi: Odpowiednio dobrany zbiornik stalowy wymaga znacznie mniejszego nadzoru niż zbiornik z tworzywa. Wybierając używany, izolowany zbiornik stalowy, zyskujesz pasywną ochronę przed mrozem. A w przypadku ekstremalnych warunków pogodowych, stal daje Ci możliwości techniczne (podgrzewanie, mieszanie), których brakuje w lekkich konstrukcjach plastikowych. Dzięki temu Twój zapas nawozów dotrwa do wiosny w nienaruszonym stanie.